male laboratorium

W tym wyścigu bierze również udział moje małe laboratorium. W latach osiemdziesiątych znaleźliśmy sposób na tworzenie wiarygodnych map, nawet gdy dane były zakłócone korzystaliśmy Zapytany o świece na stole robot trzeciej generacji być może odpowie, że umieścił je tam, ponieważ jego pan lubi kolacje przy świecach, a on chce sprawić mu przyjemność. z ich nadmiarowości i gromadziliśmy dane statystyczne o stanie każdej komórki w kracie reprezentującej otoczenie. Dawało to dobre rezultaty w przypadku dwóch wymiarów i posłużyło do sterowania wieloma opisanymi robotami. Mapy trójwymiarowe 1000 razy pełniejsze, od których oczekiwano, że będą znacznie lepsze, przez wiele lat pozostawały poza zasięgiem dostępnych mocy obliczeniowych.